Wady i zalety świątecznych zmian

Kolejne święta. Z roku na rok coraz bardziej zmieniają się. Pamiętam, że dziesięć lat temu święta był to czas, kiedy było bardzo zimno, a śniegu było tyle, że nie dało się przejechać samochodem przez wąskie ulice. Teraz jest prawie tak ciepło jak w wiosnę, a na ulicach leżą jeszcze liście. Wszystkie te klimatyczne zmiany powodują, że święta  wyglądają teraz zupełnie inaczej. Jestem zadowolony z tego, ponieważ nienawidzę zimna i śniegu. Jednak ma to swoje wady, bo w zimę wszelkie robactwo wymierało, a teraz wszystkie robale mają się świetnie. Cieszę się z tego, że nie ma śniegu, bo jest sucho i nie ma korków na drogach. Z drugiej strony śnieg prawdopodobnie przyjdzie jakoś na wiosnę, w okresie Wielkanocy (tak przynajmniej było w ubiegłym roku) i wszystkie uprawy i młode drzewka zmarzną i nie dadzą plonów. Przez to rolnicy będą mieli duże straty finansowe. Według ekspertów jest to spowodowane globalnym ociepleniem, ale kto to tak naprawdę może wiedzieć. Może być to jakiś naturalny cykl. Nie znam się, więc wolę się na ten temat nie wypowiadać. Kolejna zmiana, która  bardzo szybko postępuje dotyczy ilości reklam i komercji w świętach. Już od początku listopada w telewizji były reklamy dotyczące świąt. Producenci chcą wykorzystać każdy możliwy sposób, żeby sprzedać swój produkt. Powoli mam tego dość.

Jest jedna rzecz w świętach, która nigdy się nie zmienia (a bardzo tego chcę żeby się zmieniła) – „Kevin sam w domu”. Przyznam szczerze, że nigdy nie obejrzałem w całości tego filmu i nie zamierzam. Obrzydło mi to, że w każdą wigilię na Polsacie o 20 leci ten film. Po prostu jestem tym zniechęcony. Liczę na to, że w końcu raz święta będą bez Kevina.

Jak widać wiele się zmienia. Kiedy jeszcze byłem mały święta wyglądały zupełnie inaczej. Myślę że takie zmiany nie są do końca dobre.

Moje Lifehacki

life

Dziś coś na luzie. Podam Wam kilka wymyślonych przeze mnie Lifehacków.

  1. Problem ze skarpetkami

Jeśli często nie możecie znależć właściewej pary jest na to rada. Kupcie sobie, najlepiej w hurtownii (będzie taniej) ze dwadzieścia lub trzydześci jednakowych par skarpetek. W ten sposób cokolwiek wpadnie Wam do ręki będzie miało parę ;)

 

  1. Przed sprawdzianem

W łóżku, tuż przed zaśnięciem powtóżcie sobie kilka razy jakieś trudne pojęcie lub słówko z innego języka. Rano, gdy się obudzicie będziecie zdumieni tym, że już je pamiętacie. W moim przypadku ten sposób działa za każdym razem.

 

  1. Kiedy na coś czekacie

Szczerze mówiąc, nienawidzę czekać. Gdy czekam dłużej niż 5 minut na autobus zaczynam być zły na wszystko i wszystkich. Pomaga mi w tym wymyślony przeze mnie sposób. Spróbujcie opisać w myślach coś co Was otacza. Może to być dom, pies lub jakaś osoba. Czasami też, kiedy mi się nudzi w jakimś miejscu publicznym ( wiem, żę to niegrzeczne) zaczynam obserwować lub przysłuchiwać się innym ludziom. Z tego powodu nie lubię rozmawiać ze znajomymi w miejscach gdzie jest duży tłok ;p

      4. Wydatki

Często wydaję co miesiąc za dużo. Postanowiłem zapisywać co kupuję. W ten sposób, wiem ile jeszcze w danym miesiącu mogę wydać i staram się nie przekroczyć określonej sumy.

  1. Punktualność

Dość często się spóźniam. Przez to moi rodzice byli na mnie źli. Postanowiłem coś z tym zrobić. Dzień przed jakimś ważnym wyjściem robię sobie grafik. Ustalam co do minuty co mam robić. Wliczając w to czas spędzony w toalecie I czas poświęcony na ubieranie się. Dzięki temu jestem coraz bardziej punktualny.

Mam nadzieję, że chociaż jedna rada spodoba się Wam :D

11 listopada, czyli o świętach na których można się dorobić

Wybaczcie, że tak późno o dniu 11 listopada, ale byłem troszeczkę zajęty.

Zawsze dzień przed każdym świętem, kiedy sklepy są zamknięte tłumy odwiedzają je żeby zrobić zapasy na ten długi okres czasu. Jakby to nie można było wytrzymać jeden dzień bez chodzenia do sklepu.  No ale taki już mamy zwyczaj. Brak możliwości zrobienia zakupów jest bardzo uciążliwy. Więc na przeciw niemu wychodzą właściciele małych sklepików. Są gotowi sprzedać nam różne produkty już od 6 rano. Są to głównie sklepy typu żabka. Prawo chyba pozwala na działalność takich sklepów w święta, pod warunkiem, że pracuje w nich właściciel. Mogę się mylić. Gdzieś po prostu słyszałem takie coś. Chęć zarobienia dodatkowych pieniędzy, kiedy konkurencja  głęboko sobie śpi jest tak duża,  że właściciele są gotowi odmówić sobie przyjemności spędzenia czasu z rodziną i pójść do pracy. A przecież nie ma nic lepszego niż pełny portfel i brak czasu na wydawanie pieniędzy. Z drugiej strony jest to dla klientów wielkie ułatwienie, ponieważ nie muszą oni dzień przed czekać w kolejkach i tracić czas. Nie rozumiem postępowania sprzedawców. Ja osobiście wolałbym poleżeć w łóżku niż pójść do pracy. Pracujemy tak dużo, więc każdy dzień wolnego jest zbawieniem. Ale każdy ma inne poglądy na ten temat i może sobie wstawać o 5 rano żeby zdążyć otworzyć sklep. Ja mu nie zabronię ;)

Liebster Award

Liebster-Award-300x208

Drodzy Czytelnicy, cieszę się, że tu zaglądacie i czytacie moje wpisy. Dziękuję za wszystkie komentarze i pozytywne opinie. Nominację do Liebster Blog Award, którą otrzymałem od wokulska.blog.pl traktuję jak miłe wyróżnienie i zgodnie z obietnicą podejmuję wyzwanie.
„Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

1. Czytać czy oglądać?
Zdecydowanie oglądać
2. Iść czy jechać?
Lubię chodzić, ale tylko wtedy kiedy wiem, że nie spóźnię się na ustalone spotkanie.
3. Ranek czy wieczór?
Wieczór ;)
4. Gotować czy jeść?
Żadne z dwóch
5. Słodkie czy ostre?
Ostre *-*
6. Pies czy kot?
Pies
7. Kawa czy herbata?
Kawa
8. Wieś czy miasto?
Miasto
9. Razem czy osobno?
Najlepiej to sam na sam
10. Teraz czy później?
Teraz
11. Mówić czy słuchać?
Mówić

Osoby, które nominuję:

gej.blogujacy.pl/

mojeniepoukladanemysli.blog.pl/

throwx.blog.pl/

Pytania:

1. Dlaczego lubisz pisać na blogu?

2. Wolisz deszcz czy śnieg?

3. Jakie jest Twoje hobby?

4. O której wstajesz do pracy/szkoły

5. Najsłodsze zwierzątko?

6. Ulubiony film?

7. Miejsce, które Cię najbardziej urzekło?

8. W jakim województwie mieszkasz?

9. Z czego jesteś najbardziej zadowolony/zadowolona?

10. Singiel czy w związku?

11. Największe marzenie?

Zapraszam do zabawy ;)

To chyba miłość

To chyba miłość

Kochałeś ją. W pewnym momencie ona złamała Ci serce. Przyrzekłeś sobie, że już nigdy nie wejdziesz w związek.

Nagle pojawiła się ona. Zatrzepotała rzęsami. Przygryzła wargi. Umówiłeś się z nią. Spędziliście razem cudowny czas. Potem zaprosiłeś ją na drugie i trzecie spotkanie. Wyznałeś jej, że Ci się podoba. Przedstawiłeś jej swoich kolegów. Zaprosiłeś ją do domu. Po miesiącu powiedziałeś, że ją kochasz. Po kolejnym miesiącu poszliście do łóżka.

Było wam razem wspaniale. Byłeś gotów zrobić dla niej wszystko. Akceptowała wszystkie Twoje dziwactwa. Czułeś, się najszczęśliwszym facetem na świecie. Byliście ze sobą mimo wielu przeszkód.

W końcu kupiłeś pierścionek i oświadczyłeś się jej. Wzięliście ślub. Kupiliście mieszkanie. Ona zaszła w ciążę. Wychowaliście dwójkę dzieci. Patrzyłeś jak dorastają.

Masz teraz 80 lat. Ciągle jesteś z nią. Wspominasz wspólne początki. Łza płynie Ci po policzku. Pragniesz tylko jednego. Chcesz umrzeć razem z nią, żeby nie tęsknić. Nie żałujesz niczego, a kilkadziesiąt lat temu obiecywałeś sobie, że nigdy nie wejdziesz w związek. Myślisz sobie: To chyba Miłość.

Jedna z moich ulubionych piosenek Katy Perry, która pasuje do tego wpisu:

Katy Perry – The One That Got Away

Co już było nigdy nie wróci

Niedawno pożegnałem się ze swoim czworonogiem. Musiał on zostać uśpiony ponieważ miał ciężką niewydolność układu oddechowego i krążenia.

Po jego śmierci zdałem sobie sprawę, że za jego życia mogłem mu więcej poświęcić czasu. Teraz niestety już nic nie da się zrobić. Zostały tylko piękne wspomnienia.

Trzeba zawsze dawać z siebie wszystko, żeby mieć poczucie spełnienia. Żeby nie mieć wyrzutów sumienia, że mogło się zrobić coś lepiej.

Jak najlepsze wykorzystywanie chwili przynosi szczęście. Nawet najmniejsze drobiazgi są piękne, ponieważ zostają one na długo w pamięci.

„Śpieszmy się kochać tak szybko odchodzą” ~ ksiądz Jan Twardowski

To samo tylko moimi słowami: Daj z siebie wszystko, bo może już nie być drugiej takiej okazji.

Zapraszam do polubienia mojego fanpage’a:


https://www.facebook.com/moje.przemyslenia

Eks-przyjaciele

Przyjaźń

 

Dość często słyszałem jak moi znajomi mówili: „Nie mam zamiaru z nimi utrzymywać kontaktów, bo czemu to ja mam robić pierwszy krok”. Lepiej powiedzieć: „Mam ich gdzieś”. (Oni to ludzie z którymi kiedyś chodzili do klasy). Przez to zatacza się błędne koło.

Niedawno rozpocząłem naukę w nowej szkole. Moje dawne znajomości po prostu się urwały. Mam dość tego, że to zawsze ja muszę pierwszy zaczynać rozmowę. Fakt, że jak z mojej inicjatywy się spotkamy to czas płynie miło ale relacje między ludźmi zależą od obu stron.

 
Denerwuje mnie to, że relacje są powierzchowne. Zdarzyło mi się nieraz usłyszeć jak najlepsi przyjaciele obgadywali siebie nawzajem za plecami. Świadczy to o braku jakiegokolwiek szacunku do drugiej osoby.

 
Podziwiam ludzi którzy są dla siebie dobrzy od tak, po prostu. Zauważyłem że relacje które łączy korzyść, a nie przyjaźń obu stron nie trwają długo.

 
Dziękuję Wam za przeczytanie i zapraszam do komentowania ;)

Święta

Niedawno była Wielkanoc. Wpadł mi do głowy pomysł, którym chcę się podzielić.

Jak byłem mały, miałem może wtedy z 6-7 lat to zawsze święta kojarzyły mi się z czymś miłym i przyjemnym.

Teraz święta trochę mnie denerwują. Kiedyś tego nie zauważałem. Nerwowa atmosfera. Wszyscy chcą żeby wszystko było jak najlepiej. Czasami dochodzi do kłótni.

A do tego media. W telewizji widać wesołe króliczki, kaczuszki i zajączki. Internauci wrzucają zdjęcia, jak bardzo przytyli po świętach. Ogólnie panuje przesłodzona atmosfera.

Dla mnie święta to czas zbliżenia się do Boga, a nie wiecznego denerwowania się. Gdyby wszyscy dali sobie spokój z sprzątaniem (a to powinniśmy robić często, a nie od święta ;) ), gotowaniem, użeraniem się, to moim zdaniem święta przebiegłyby w lepszej i radośniejszej atmosferze.

Człowiek sam narzuca sobie problemy, bez których można byłoby się obejść. A życie bez dodatkowych, często błahych zmartwień jest dużo weselsze.

Nadzieja

hope

Jest takie powiedzenie: „Nadzieja matką głupich”. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Nadzieja jest potrzebna człowiekowi. Bez niej można się zatracić. Jest ona światełkiem w tunelu. Daje ona szansę na lepsze jutro. Tylko właśnie głupi człowiek żyje bez nadziei.

Jest jeszcze drugie powiedzenie: „Nadzieja umiera ostatnia”. Jestem skłonny się z tym zgodzić. Jednak w moim przypadku nadzieja nigdy nie umiera. Taki już jestem, że nawet jak coś mi nie wyjdzie, to do końca będę się starać i zazwyczaj osiągam cel.

Więc zachęcam do walki. Rezultat może przyjść szybciej niż byśmy się tego spodziewali. I jeszcze jedno. Nadzieja dodaje otuchy do działania.

Moda

fashion

Czym tak naprawdę jest moda? Według Wikipedii moda jest: „potrzebą naśladowania innych, aby się z nimi identyfikować”.

Duża część społeczeństwa idzie za modą. Ja też jestem jednym z nich. ;)

Według modelu potrzeb Abrahama Maslowa człowiek potrzebuje przynależeć do jakiejś grupy. Uważam, że jest to silnie związane właśnie z modą. Ludzie, którzy słuchają modnej muzyki, chodzą w modnych ubraniach są odbierani przez innych jako część swojego „stada”.

Taki przykład: Jane jest biedniejszą dziewczyną, którą nie stać na porządne ubrania. Jest odbierana przez rówieśników jako dziwaczkę. Jest załamana z tego powodu. Chciałaby przynależeć do jakiejś grupy ale z wiadomych powodów nie może.

To jest oczywiście taki przykład. Ukazuje on również, że moda może prowadzić do konfliktów. Niestety tak już jest na tym świecie, że osoby, które są inne niż wszyscy są często wyśmiewane. Więc większość ukrywa swoje wady, żeby przypodobać się innym. Jest to poniekąd hipokryzją. No ale o tym później.

Chcę przez to pokazać, że ludzie nie tylko sami sobie utrudniają życie ale także i innym.

A gdyby tak zrobić coś inaczej? Nie iść jak ta ciemna masa? Zauważyć w człowieku człowieka? Nie patrzeć na innych powierzchownie?

Na koniec chciałbym powiedzieć, że warto czasami zboczyć z udeptanej ścieżki i postąpić nie tak jak inni, ale tak jak sami uważamy.